
Jak rozpoznać prawdziwe perły i na co patrzeć przed zakupem
Sznur pereł dostajesz w prezencie, znajdujesz w szkatułce po babci albo oglądasz w sklepie internetowym i za każdym razem chcesz wiedzieć, czy perły są prawdziwe. Zwykle słyszysz wtedy jedną radę: potrzyj perłę o ząb. Powtarza się ją z poradnika do poradnika, bo jest prosta i nie wymaga sprzętu. Niczego jednak nie rozstrzyga.
Pytanie „czy to prawdziwa perła” rozstrzyga się pod lupą, a nie na zębie, i odpowiedź jest odwrotna od intuicji: prawdziwa perła nie jest idealnie gładka. Pod powiększeniem widać na niej nierówności i warstwy, a powierzchnia bez żadnej nierówności nie świadczy o klasie, tylko każe zachować ostrożność.
Zanim sięgniesz po lupę, trzeba jednak ustalić, co w biżuterii w ogóle nazywa się perłą. Perły hodowane bywają brane za sztuczne, choć są prawdziwymi perłami, i od tego wyjaśnienia zaczynamy. Dalej dowiesz się, jak obejrzeć perłę lupą, w jakiej kolejności oceniamy perły w Vivagem i jak je nosić, żeby nie traciły połysku.
W skrócie
- Pytanie „czy to prawdziwa perła” rozstrzyga się pod lupą, a nie na zębie, bo prawdziwa perła nie jest idealnie gładka.
- Zacznij od nazwy wyrobu: u nas mówi ona, z jakich pereł wyrób jest zrobiony.
- Próby domowe traktuj jak wskazówkę, nie dowód, i nie opieraj na nich decyzji o zakupie.
- Oceniaj w kolejności: połysk, czystość powierzchni, kształt, spasowanie. Kształt jest tylko dodatkiem.
- Przed zakupem obejrzyj perły pod lupą, a po zakupie zakładaj je na końcu i zdejmuj jako pierwsze.
W tym poradniku: co nazywa się perłą, dlaczego perły są hodowane, jak powstaje perła słodkowodna, co widać pod lupą, jak oceniamy perłę, jak dbać o perły, najczęstsze pytania.
Co w biżuterii nazywa się perłą
Perła hodowana i perła naturalna to prawdziwe perły rosnące w żywej małży, a różnica polega na udziale człowieka. Cztery nazwy, które w opisach biżuterii najłatwiej pomylić, zestawia tabela.
| Nazwa | Jak powstaje | Czy rośnie w małży |
|---|---|---|
| Perła naturalna | Powstaje w żywej małży bez udziału człowieka. | Tak |
| Perła hodowana | Powstaje w żywej małży po wszczepieniu tkanki albo jądra. | Tak |
| Perła muszlowa | Zrobiona przez człowieka z naturalnej masy perłowej. | Nie |
| Masa perłowa | Perłowa wyściółka wnętrza muszli, ten sam materiał, z którego małża buduje perłę. W biżuterii używana w postaci płytek, krążków i wyciętych kształtów. | Nie, to wyściółka muszli |
Ponieważ perłę hodowaną buduje żywa małża, „hodowana” nie znaczy „sztuczna”. Perłami sztucznymi nazywa się imitacje: szkło albo plastik pokryte perłową farbą.
W opisach pojawia się jeszcze określenie „słodkowodna”. Nie jest ono piątą pozycją tabeli, bo mówi o czymś innym: nie o tym, jak perła powstała, tylko w jakiej wodzie żyła małża.
Pierwsze miejsce do sprawdzenia to nazwa wyrobu. Część naszej biżuterii to według deklaracji producentów perły słodkowodne, czyli pochodzące z małży żyjących w słodkiej wodzie. Część to perły muszlowe, które nie rosną w małży. To, co jest w konkretnym wyrobie, piszemy w jego nazwie. Jak to wygląda w praktyce, zobaczysz w kolekcji biżuteria z perłami.
W sklepach spotkasz też zapis „perły hodowlane”. My piszemy „hodowane”, bo to perły wyhodowane w żywej małży.
Dlaczego prawie każda perła w biżuterii jest hodowana
Perły naturalne są dziś rzadkością, więc praktycznie cała biżuteria perłowa na rynku to perły hodowane. Przez stulecia dzikie ostrygi perłowe wyławiano tak intensywnie, że ich zasoby przetrzebiono.
W 1919 roku na rynek międzynarodowy trafiły okrągłe perły hodowane. Były tańsze od naturalnych, więc od lat dwudziestych XX wieku handel perłami naturalnymi zaczął zanikać. Niewielki handel nimi trwa do dziś.
Perła hodowana nie jest gorszą wersją naturalnej. Materiał jest ten sam, czyli masa perłowa, a różnica sprowadza się do tego, że zalążek wszczepia człowiek.
Perłę naturalną wiąże się zwykle z ziarenkiem piasku, które wpada do muszli. Mit ziarenka piasku nie ma potwierdzenia. Perła naturalna zaczyna się od uszkodzenia płaszcza i przemieszczenia jego komórek, a płaszcz to tkanka małży, która buduje muszlę i perłę.
Naturalność perły potwierdza dopiero laboratorium, dlatego odradzamy ufać słowu „naturalna” w opisie biżuterii, jeśli nie stoi za nim takie potwierdzenie.
Jak powstaje perła słodkowodna
Perła słodkowodna to perła hodowana w małżach, które żyją w rzekach, jeziorach i stawach. Rośnie w płaszczu małży, a jedna małża może dać do około 50 pereł. Hodowla słodkowodna rozwinęła się na dużą skalę od lat sześćdziesiątych XX wieku.
Człowiek wszczepia do płaszcza fragment tkanki albo jądro, czyli niewielką kulkę, a dalej pracuje już sama małża. Otacza ten zalążek kolejnymi warstwami masy perłowej, tej samej, którą wyściela wnętrze własnej muszli. Większość pereł słodkowodnych powstaje bez jądra, z samej tkanki.
Masa perłowa składa się z mikroskopijnych płytek aragonitu, czyli jednej z postaci węglanu wapnia. Płytki układają się regularnie i są spojone konchioliną, substancją organiczną, a w około 90 procentach całość to węglan wapnia. Światło ugina się na tych płytkach, dlatego powierzchnia perły opalizuje, a tę grę barw nazywa się orientem.
O połysku decydują jakość i grubość warstwy masy perłowej, dlatego od niego zaczynamy ocenę perły. Grubość tej warstwy laboratorium mierzy rentgenem albo po przecięciu perły, ale jej skutek widać gołym okiem. Dwie perły o tym samym kształcie potrafią wyglądać zupełnie inaczej: jedna ma głębię, druga jest kredowa.
Co widać pod lupą: jak rozpoznać prawdziwą perłę
Prawdziwe perły rozpoznaje się pod powiększeniem od 10 do 40 razy, czyli pod lupą jubilerską albo mikroskopem. Widać wtedy łuskowaty układ warstw masy perłowej, a nie drobinki perłowej farby, którą pokrywa się szkło i plastik.
Większość poradników każe szukać gładkości. Jest odwrotnie. Prawdziwa perła pod powiększeniem nie jest idealnie gładka, a u perły barokowej, czyli o nieregularnym kształcie, warstwy masy perłowej widać wyraźnie. Powierzchnia bez żadnej nierówności pod lupą to sygnał ostrzegawczy, nie oznaka klasy. Kto chce nauczyć się patrzeć, zacznie najłatwiej od perły barokowej.
Pasuje to do budowy masy perłowej, która układa się z płytek warstwa po warstwie. Tę obserwację podaje gemmolog IGI i rzeczoznawca SRJ, który ocenia nasz towar. Do pierwszej oceny wystarcza zwykła lupa, bez laboratorium. Pokaże, czy to masa perłowa, lecz nie powie, czy perła jest naturalna.
Jak patrzeć przez lupę
- Światło i tło. Oglądaj perłę w rozproszonym świetle dziennym o temperaturze barwowej od 5500 do 6500 kelwinów, czyli neutralnym, bez żółtej ani niebieskiej dominanty. Światło ma padać z góry albo zza pleców, a tło ma być matowe i neutralnie szare.
- Lupa i perła. Lupę 10x oprzyj stabilnie o łuk brwiowy, tuż przy oku. Perłę chwyć pęsetą do pereł za bieguny, czyli za dwa punkty po przeciwnych stronach, albo trzymaj w palcach. Dosuń ją na odległość ogniskowej lupy, czyli około 2 do 2,5 cm.
- Krawędź otworu. Jeśli perła jest nawiercona, zacznij od krawędzi otworu. Widać tam faktyczną grubość masy perłowej, a u pereł z jądrem także to, czy warstwy nie odspajają się od jądra. Widać też schodkową strukturę płytek aragonitu, której nie ma gładka imitacja ze szkła albo plastiku.
- Powierzchnia. Potem obejrzyj powierzchnię i czytaj obraz po kolei: najpierw sprawdź, czy widać warstwy, potem, czy nie ma drobinek farby, a na końcu, czy powierzchnia nie jest podejrzanie gładka.
Dwie próby domowe da się zrobić bez żadnego sprzętu, ale każda sprawdza mniej, niż się wydaje. Obie to wskazówki, nie dowody.
Pierwsza polega na delikatnym potarciu dwóch pereł o siebie albo o krawędź zęba. Masa perłowa daje lekko szorstki, piaskowy opór, a szkło i plastik ślizgają się zupełnie gładko. Próba szuka jednak masy perłowej, a perła muszlowa jest z niej zrobiona, więc ją przechodzi. Pokazuje najwyżej, że to nie szkło ani plastik.
Druga to dotyk: prawdziwa perła jest przy pierwszym kontakcie ze skórą wyraźnie chłodniejsza od plastiku. Wskazuje więc co najwyżej, że to nie plastik.
Nie opieraj decyzji o zakupie na żadnej z tych prób. Gdy chcesz mieć pewność, zacznij od lupy.
Osobną sprawą jest obróbka. Polerowanie perły po zbiorze jest normą, o której sprzedawcy zwykle nie informują. Stosuje się też barwienie, podgrzewanie i bielenie, czyli rozjaśnianie koloru, a wszystkie te zabiegi wykrywa laboratorium.
Jak oceniamy perłę: od połysku do kształtu
Przy ocenie perły patrzymy najpierw na połysk, potem na czystość powierzchni, dalej na kształt, a na końcu na spasowanie, czyli dopasowanie pereł do siebie. Kształt jest tylko dodatkiem.
Kolejność oceny perły w Vivagem
- Połysk. Decyduje o „życiu” perły i wynika z jakości oraz grubości masy perłowej. Przekreśla perłę kredowy, matowy wygląd.
- Czystość powierzchni. Przekreślają perłę głębokie pęknięcia i skupiska skaz na ponad 20 do 30 procentach powierzchni. Czystość oznacza brak skaz, nie brak struktury.
- Kształt. Okrągły, owalny, kropla, guzik, beczułka albo barokowy, czyli nieregularny. Sam kształt perły nie przekreśla.
- Spasowanie. Liczy się tam, gdzie perły widać obok siebie: w sznurze i w parze kolczyków. Wyraźna różnica między sąsiednimi perłami albo między perłami pary przekreśla dobre spasowanie.
Kolejność obowiązuje bez wyjątków. Perła, która odpada na połysku, nie nadrabia tego kształtem.
Połysk pokazuje, jak mało znaczy samo słowo „prawdziwa”. Perła hodowana o kredowym, matowym wyglądzie jest równie prawdziwa jak ta o głębokim połysku, a mimo to odpada, choćby była dokładnie okrągła.
Połysk da się ocenić także bez lupy. Pierwszy sposób to odbicie źródła światła: wybitny połysk daje punktowe, twarde odbicie o ostrych krawędziach, a słaba perła rozmywa światło w mleczną, kredową plamę.
Drugi to próba lustra. Trzymaj perłę na wysokości klatki piersiowej i patrz na jej powierzchnię: w perle najwyższej klasy, czyli ze stopniem „Excellent” w skali połysku GIA, bez trudu dostrzeżesz wyraźny zarys własnej twarzy i kontur źrenic. Taka perła sprawia wrażenie, jakby światło wydobywało się z jej głębi, a nie odbijało od powierzchni. Obie próby oceniają jakość połysku, a nie prawdziwość perły, bo ostre odbicie da też szkło.
Czystość powierzchni nie koliduje z tym, co widać pod lupą: czysta perła też pokazuje warstwy masy perłowej.
Perły barokowe i owalne mogą być wybitnej klasy, dlatego wolimy barokową perłę o głębokim połysku od okrągłej, ale matowej.
W sznurze, jak w naszyjnikach z perłami, o wrażeniu decyduje podobieństwo sąsiednich pereł, a w kolczykach z perłami dwie perły muszą tworzyć parę.
Kolor perły i jej orient to kolejne cechy, ale ich nie szeregujemy: w naszej kolejności nie mają osobnego miejsca. Różnią się tym, że kolor należy do samej perły, a orient, czyli opalizacja, to tęczowe odcienie na jej powierzchni, które nie pochodzą z barwnika.

Jak dbać o perły: co gasi połysk i czego unikać
Perły niszczą kwasy z potu, perfumy, lakier do włosów i kosmetyki: trawią powierzchnię nieodwracalnie i gaszą połysk już po kilku użyciach.
Perła jest miękka. Ma twardość od 2,5 do 4,5 w skali Mohsa, czyli w skali twardości minerałów, a składa się z węglanu wapnia, który kwasy trawią. Dlatego perłę da się zniszczyć szybciej niż jakikolwiek inny materiał w naszej ofercie.
Z tego wynika jedna zasada: perły zakładasz na samym końcu, po perfumach, lakierze i kremie, a zdejmujesz jako pierwsze. Po zdjęciu przetrzyj je miękką, lekko wilgotną ściereczką i schowaj osobno, w miękkim woreczku, bo każdy kontakt z metalem lub kamieniem je rysuje. Najłatwiej o rysy wtedy, gdy bransoletkę z perłami nosisz obok innych bransoletek, bo metal ociera się o perły.
Pereł nie wolno moczyć, bo woda rozciąga i osłabia nić, w której gromadzi się brud. Nie czyść ich też chemią i nie wkładaj do myjek ultradźwiękowych. Perły w oprawie wymagają jeszcze większej ostrożności: w kolczykach perła jest zwykle przyklejona do sztyftu, więc nie zanurzasz jej w wodzie wcale, a czyścisz wyłącznie ściereczką.
Najczęstsze pytania o perły
Dlaczego prawdziwe perły mają tak różne ceny?
Cena perły zależy od jej rodzaju i klasy. Perła naturalna jest rzadkością i stanowi osobną kategorię, a w perłach hodowanych o cenie decyduje klasa, którą oceniamy w opisanej wyżej kolejności. Dlatego perły, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, mogą kosztować bardzo różnie.
Czym różni się perła muszlowa od hodowanej?
Perła hodowana rośnie w żywej małży po wszczepieniu tkanki albo jądra. Perła muszlowa jest zrobiona przez człowieka z naturalnej masy perłowej i w małży nie rośnie.
Czy perła barokowa jest gorsza od okrągłej?
Nie. Kształt jest tylko dodatkiem do połysku i czystości powierzchni, a perły barokowe bywają wybitnej klasy. Barokowa perła o głębokim połysku wygra więc z okrągłą, ale matową.
Czy zmatowiałą perłę da się odświeżyć?
Tylko wtedy, gdy matowość to zabrudzenie: usuniesz je miękką, lekko wilgotną ściereczką. Jeśli powierzchnię wytrawiły kwasy z potu, perfumy albo lakier do włosów, uszkodzenie jest nieodwracalne i ściereczka połysku nie przywróci.
Czy perłę można czyścić wodą?
Tylko lekko wilgotną ściereczką. Moczenie rozciąga i osłabia nić, na której perły są nanizane, a w nici zostaje brud.






Zostaw komentarz
Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.